Czytalam ze bezsennosc moze byc spowodowana odstawieniem olanzapiny.
Zaczelam brac leki w polowie stycznia i spalam bez problemow az do kwietnia.
Z lekow zeszlam pod koniec marca
Po manii dawno nie ma sladu.Jest splycenie emocjonalne,utrata energii zyciowej,
slaby apetyt i strach ze nie umiem poradzic nic na bezsennosc.Choc dziwi mnie
ze moge w miare ,,normalnie ,,funkcjonowac przy bezsennosci jak moja.
Jednak ludzie co mnie znali mowia ze to juz nie ja.Pierwszy raz w zyciu bralam
psychotropy a juz jestem po 40-tce wiec boje sie powaznych zaburzen w OUN.
Nigdy nie mialam problemow ze snem oprocz jakichs stresowych sytuacji sporadycznie
a teraz jestem po prostu przerazona!Czy przy tak oslabionym organizmie jak moj teraz
w gre wchodza w ogole jakies leki?Lekarz nie spieszyl sie z diagnoza kazal obserwowac nastroj wy wykluczyc lub potwierdzic depresje zanim cos zaordynuje i dal mi tylko Trazodon na sen
ale to nie dziala podobnie jaki i inne nasenne