Moja przyjaciółka jest chora na anoreksje, z tego więc powodu mam problem. Martwię się o nią i nie wiem jak się zachować. Wiem, że ona chce się leczyć, ma umówioną wizytę u psychologa, lecz chodzi mi o to jak ja mam się zachować w stosunku do niej. rozmawiamy o jej chorobie, ale np jak nadchodzi pora obiadu, nie mam pojęcia jak się zachować. Staram sie nie jesc przy niej, ale czy to dobrze? Ogólnie nie zmuszam jej do jedzenia.Nie udzielam rad. Poradziłam jej tylko, żeby jak najszybciej udała się do specjalisty. Jest dorosłą osobą i nie chce jej zmuszać do niczego, ale z drugiej strony męczy mnie to, że ona się głodzi. Więc sama mam uczucie bezsilności... Wiecie co robić, gdy wasz przyjaciel/przyjaciółka ma ten problem? bardzo proszę o jakieś rady....Czy jak jest u mnie i odmawia jedzenia powinnam ją namawiać na chociaż trochę jedzenia, czy nie robić kompletnie nic?