Witajcie,
aktualnie jestem w 7 tygodniu ciąży. Na początku miałam okropne mdłości i ból piersi, ale w 6 tygodniu jak ręką odjął. Tego samego dnia kiedy zakończyły się tego typu objawy wieczorem pojawiło się lekkie plamienie. Lekarz zbadał mnie i powiedział, że nic niepokojącego nie widzi, ale zalecił abym po weekendzie przyszła na usg dopochwowe. Wczoraj byłam i po pierwsze powiedział, że jest bardzo malutki zarodek, serduszka nie widzi, a program określił ciążę na 6 tydzień i 5 dni (co idealnie pasuje). Na kolejne tego typu badanie mam przyjść za tydzień. Aha i dodał jeszcze, że nie ma jeszcze wyodrębnionych struktur, ale ciałko żółtkowe bardzo ładnie widać. Od wczoraj przetrząsnęłam cały internet i mam nadzieję, że to wina starego urządzenia.