Mam 23 lata. Przez ostatnie 2 lata moje cykle trwały 30-32 dni. Mniej więcej półtora roku temu miałam jeden cykl 39 dni, trochę później jeden 35 dni, a po nim 19 dni.
17 lutego 2015 skończył się dłuższy cykl - 35 dni. 18 lutego miałam ostatnią miesiączkę - minęło już od niej 45 dni. Po spodziewanym terminie miesiączki robiłam 3 testy z moczu - negatywne oraz 31.03.15 z krwi - <1,2 (negatywny).
Odkąd spóźnia mi się miesiączka boli mnie podbrzusze jak na okres, mam uczucie "mokrości", kłują mnie jajniki, drętwieją nogi, mam stan podgorączkowy, od 2 dni męczą mnie mdłości.
Wczoraj (2.04.15) byłam u ginekologa. Miałam USG na którym wyszło: niejednorodne endometrium grubości 10mm, jajnik prawy o wym. 46x38mm z pęcherzykiem ok. 30x25mm - ciałko krwotoczne, jajnik lewy o budowie pęcherzykowej 40x27mm. Płynu w wolnej jamie otrzewnowej nie stwierdzono.
Dostałam luteinę.
Dodam, że 26.03.15 miałam wrażanie, że na papierze znajduje się płodny śluz, ale wydało mi się to niemożliwe ze względu na jak myślałam zbliżający się okres. Dzień wcześniej (25.03) współżyłam.
Kolejny test z krwi mógłby wyjść pozytywny pewnie dopiero ok. 8.04.15 jeśli faktycznie 26.03 miałam owulacje...

Moje pytania brzmią:
- czy mogła wystąpić owulacja 26.04? (ciałko krwotoczne, ale brak płynu w otrzewnej?)
- o czym może świadczyć moje endometrium?
- jakie jest prawdopodobieństwo zapłodnienia przy takim obrazie USG?
- jakieś inne uwagi, interpretacja mojego przypadku?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i wskazówki