Witam wszystkich.

2 lata temu pojawiła się u mnie grzybica Penisa. Dostałem fluconazole i clotrimazolum.. wygląda na to, że nie wyleczyłem się wtedy do końca. Po jakimś czasie problemy wróciły. Zacząłem smarować clotrimazolum i wziąłem 300 miligramów fluconazolu. Najpierw 200, potem 100. Niestey robiło się coraz gorzej. Przestałem smarować clotrumazolum i poszedłem do dermatologa, dostałem travocort. Smarowalem przez 3/4 dni bez żadnych efektów. Najgorsze jest to, że maść po jakimś czasie robiła się żółta. To znaczy że wydobywa się ropa. Poszedłem raz jeszcze. Dostałem Pimafucort i 14 dniową kurację fluconazolem po 100 mg dziennie. Smaruowałem bez super efektów. Stosowałem triderm, eurespal i groprinosin, macmiror complex, srebro, olejek herbaciany, lubex, olej kokosowy, citrosept. To juz ponad 2 walki. Od pół roku nie robiłem nic - jedynie płyn do higieny intymnej AA Theryapy. Podczas jakiejkolwiek formy aktywności seksualnej stan się pogarsza, cały prawie cały żołądź robi się czerwony. W normalne dni po prostu jest jakby takie zaczerwienienie w górnej części napletka, bardziej bądź mniej intensywne. Również takie czerwone plamy, mam wrażenie że o trochę innej strukturze niż reszta żołędzia. Nie wiem czy te sprawy są ze sobą powiązane, ale często pod koniec oddawania moczu odczuwam pieczenie. Czasem jest tak ze kilka razy chodzę do łazienki, żeby dokończyć. Co najlepsze, miałem robione wymazy, badania moczu, nasienia - które nic nie wykazały! A stan mojego żołędzia jest taki, jak na załączonym obrazku. Chciałbym wiedzieć co mi dolega, lekarze nie wiedzą. Proszę o pomoc.

http://img105.imagevenue.com/img.php..._123_163lo.jpg