Witam, borykam się z dość denerwującą torbielą krzyżowo ogonową, miałem już jedną operacje rok temu, natomiast problem wrócił, dostałem termin na 8 październik (dwa miesiące czekania, umawiałem się w czerwcu). Chciałem zapytać o radę, mianowicie uczęszczam na praktyki zawodowe, jestem jeszcze uczniem. Dostałem już chyba l4 na ponad miesiąc, jednak wciąż nie jestem zdolny do pracy, zwłaszcza iż jest to praca typowo fizyczna (praktyki przy bramach garażowych,spawanie,dźwiganie etc.) Torbiel krwawi, czuję wyraźny dyskomfort mam założone opatrunki które wymieniam co 2/3 godziny, boli mnie nawet przy chodzeniu czy najmniejszym nadwyrężeniu tego miejsca, nie mówiąc już o dźwiganiu kilkunasto kilogramowych elementów metalowych. Dzisiaj kończy mi się zwolnienie, nie mam pojęcia co mam robić, a nie chce też błagać lekarzy o to l4 bo trochę się tego wstydzę, albo wyjdę na symulanta bo "wielce mnie boli". Z drugiej strony nie chcę również pogorszyć sytuacji pracując na siłę... co robić?